Otwieram drzwi i kładę torebkę na stoliku. Wyciągam z niej: bilet autobusowy, jakieś papiery, ołówek, kalendarz... oraz coś, co chciałam wam dziś pokazać. Kiedy tylko to widzę, uśmiecham się pod nosem.
"Oj, Debbie, jesteś taka dziecinna"-myślę.
To zwyczajne naklejki: lody i kokardki ;) A więc zagadka rozwiązana.
Może to trochę dziwne, że ktoś w moim wieku jeszcze bawi się w kupowanie naklejek, ale nic na to nie poradzę. Wychodzę z założenia, że akurat TE naklejki przydadzą mi się do scrapbooking'u (może o nim słyszeliście?) i nie ważne, czy TE są pierwsze czy dziesiąte. Po prostu tak już mam ^^
Zauważyliście u siebie coś podobnego?
Pozdrawiam :*
Translate
20 lutego 2014
13 lutego 2014
It's close to friday
W pośpiechu otwieram drzwi i gestem zapraszam do środka. Nie było mnie tu kilka dni. Czy coś się zmieniło? Rozglądam się dookoła i wzdycham z ulgą. Wszystko na swoim miejscu.
Niestety, ostatnio musiałam zrobić sobie przerwę w blogowaniu, ze względu na naukę. W ostatnim tygodniu przed feriami moi nauczyciele postanowili, że załatwią wszystko natychmiast. Trochę im nie wyszło, ale trzeba przyznać-bardzo się starali.
Teraz większość sprawdzianów, kartkówek i zaległych spraw mam już za sobą. Wreszcie będę mogła trochę odpocząć :)
Ale tylko trochę, bo egzamin gimnazjalny już tuż tuż i wypadałoby go dobrze napisać. Chociaż dla samej siebie.
Na pewno rozwiążę kilka testów, powtórzę chemię, zajrzę do angielskiego. I na pewno będę wpadać częściej na bloga! Ogólnie rzecz biorąc, zamierzam jak najlepiej wykorzystać te dwa tygodnie wolnego, żeby zebrać siły na resztę roku i trochę się odstresować. Tak więc, byle do piątku. A to już tak niedługo ♥
Do następnego ;*
Niestety, ostatnio musiałam zrobić sobie przerwę w blogowaniu, ze względu na naukę. W ostatnim tygodniu przed feriami moi nauczyciele postanowili, że załatwią wszystko natychmiast. Trochę im nie wyszło, ale trzeba przyznać-bardzo się starali.
Ale tylko trochę, bo egzamin gimnazjalny już tuż tuż i wypadałoby go dobrze napisać. Chociaż dla samej siebie.
Na pewno rozwiążę kilka testów, powtórzę chemię, zajrzę do angielskiego. I na pewno będę wpadać częściej na bloga! Ogólnie rzecz biorąc, zamierzam jak najlepiej wykorzystać te dwa tygodnie wolnego, żeby zebrać siły na resztę roku i trochę się odstresować. Tak więc, byle do piątku. A to już tak niedługo ♥
Do następnego ;*
5 lutego 2014
Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Jako dziecko, uwielbiałam patrzeć w gwiazdy, szukać gwiazdozbiorów, a zwłaszcza Dużego i Małego Wozu. Ale od kiedy mieszkam w mieście, moja fascynacja gwiazdami znacznie osłabła. Nawet jeśli spojrzę w niebo i tak zobaczę tylko kilka pojedynczych punktów świecących na niebie. A gwiazdy najbardziej oczarowują, kiedy można zobaczyć ich setki, setki tysięcy.
Tak naprawdę, nie chciałam wam jednak napisać o gwiazdach, ale o pewnej książce, która zarówno tematyką, jak i okładką do nich nawiązuje.
Natknęłam się na nią zupełnie przypadkiem. To była "miłość od pierwszego wejrzenia" ;)
Koszykówka, przyjaźń, gwiazdy, miłość-to dość zaskakująca mieszanka motywów. A gdy dodamy do tego mafię, białego królika i pozytywne zakończenie, otrzymamy coś, co Matthew Quick nazwał "Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd". Nie będę wam mówić nic więcej, musicie sami sięgnąć po tą książkę.
Na zakończenie dodam tylko, że to bardziej powieść obyczajowa i nie każdemu musi się podobać. Jeśli jednak was nie zniechęciłam, a macie trochę czasu, to polecam! :)
Tak naprawdę, nie chciałam wam jednak napisać o gwiazdach, ale o pewnej książce, która zarówno tematyką, jak i okładką do nich nawiązuje.
Natknęłam się na nią zupełnie przypadkiem. To była "miłość od pierwszego wejrzenia" ;)
Koszykówka, przyjaźń, gwiazdy, miłość-to dość zaskakująca mieszanka motywów. A gdy dodamy do tego mafię, białego królika i pozytywne zakończenie, otrzymamy coś, co Matthew Quick nazwał "Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd". Nie będę wam mówić nic więcej, musicie sami sięgnąć po tą książkę.
Na zakończenie dodam tylko, że to bardziej powieść obyczajowa i nie każdemu musi się podobać. Jeśli jednak was nie zniechęciłam, a macie trochę czasu, to polecam! :)
2 lutego 2014
Hello February!
Skończył się styczeń i zaczął luty. A więc kolejny miesiąc za nami. To chyba dobrze.
Już niedługo zacznie się robić ciepło.
Trzeba będzie od nowa zebrać siły na naukę (zwłaszcza ci, którzy kończą ferie). Ale będzie można coś zaplanować, potem te plany wcielić w życie. Poza tym, nowy miesiąc to okazja do spotkań ze znajomymi, śmiechu, wygłupów i mnóstwa radości :) Tak więc powitajmy luty-najkrótszy miesiąc w kalendarzu!
A co czeka nas w lutym?
Już niedługo zacznie się robić ciepło.
Trzeba będzie od nowa zebrać siły na naukę (zwłaszcza ci, którzy kończą ferie). Ale będzie można coś zaplanować, potem te plany wcielić w życie. Poza tym, nowy miesiąc to okazja do spotkań ze znajomymi, śmiechu, wygłupów i mnóstwa radości :) Tak więc powitajmy luty-najkrótszy miesiąc w kalendarzu!
A co czeka nas w lutym?
♦ Międzynarodowy Dzień Pizzy♦Walentynki♦
♦Dzień Singla♦Światowy Dzień Kota♦
♦Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją♦Tłusty Czwartek♦
Nic tylko świętować :)
Mam nadzieję, że u was wszystko dobrze. Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. To dla mnie ogromna motywacja do dalszego prowadzenia bloga i oczywiście mnóstwo radości♥
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





